Mit o powstaniu świata - plan wydarzeń; Mit o powstaniu świata - streszczenie; Czy współczesny człowiek może czerpać wzorce z wyborów życiowych mitycznych i biblijnych bohaterów? Rozważ temat i uzasadnij trzema argumentami; Dwa obrazy cierpienia— Hiob i Prometeusz. Rozważ jaki wpływ na kształtowanie człowieka ma cierpienie
Wymyśl wynalazek, który dedal mógłby zaprojektować we współczesnym świecie. Nazwij tę rzecz i krótko opisz jej działanie. Przedstaw własnymi słowami treść wybranej fraszki ,,Na zdrowie''(czego może nas nauczyć jakie może być pouczenie) musi byc długie bo to mam na ocenę
Ludzie zawsze chcieli wiedzieć wszystko lecz ta chęć doprowadziła do tego o którym wie każdy i nikt .Spowodowało to wszystko i nic . powstał świat . Mały pyłek w bezkresności jaką jest nicość . Był kiedyś Świat taki jak ten nasz jeszcze jeden i jeszcze kilka innych większych , mniejszych , lepszych gorszych .
Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd. Mit o Powstaniu Świata - starochański mit tłumaczący kwestie kosmologiczne i antropogeniczne, który pojawił się w XXX wieku przed Nową Erą, a spisany został w latach 70. XXI wieku SE. Mit stanowi pierwszą część 9-tomowej Świętej Księgi Chanów, która to z kolei stanowi podstawę wierzeń Chanów oraz ich systemu religijnego. Utwór ten napisano prozą. Streszczenie szczegółowe[] Tysiące lat przed tym, jak pierwszy człowiek postawił nogę w Androgei, świat był ciemnym, bezkształtnym miejscem o nieokreślonej formie. Ta dziwna, pierwotna kraina nosiła nazwę Mederia, co w języku starochańskim znaczy mniej więcej tyle, co "świat przed światami". Jej mieszkańcami byli moneri, piękne, potężne i mądre istoty[1], które dla Chanów stały się bóstwami i obiektem kultu. Za najstarszego i najmądrzejszego z nich uznaje się Tudejsza, męża Otmy i ojca wszystkich 3 najważniejszych bogów chańskich - Neosa, Osalosa i Luvosa. W pewnym momencie zdecydowały się one udoskonalić i nadać barw swojemu ciemnemu dotychczas domowi. Tak też w Mederii (za sprawą Tudejsza i Otmy) powstało niebo, a jego syn Osalos oddzielił od niego ziemię. Neos stworzył oceany i wypełnił wodą koryta rzek, zaś Luvos stworzył podziemia. Kolejne pokolenia moneri'ów dokładały do tego wspaniale rozwijającego się świata swoją cegiełkę - pojawiła się fauna i flora, słońce i księżyc, góry i niziny itd. Potomkowie wymienionych wyżej bogów otrzymali na własność poszczególne kawałki świata, które "kolorowali" na swój sposób: np. wesoła i pogodna Dirce, młodsza córka Osalosa, jest autorką pięknych i bogatych naturalnie nizin, zaś ponury i dotknięty miłosnym rozczarowaniem Turrianus, niechciany syn Osalosa, odpowiedzialny jest za stworzenie pustyń regolskich. Na przestrzeni lat kultura chańska stworzyła wiele tzw. małych mitów, które uzupełniały te "duże", nadawały im nowe oblicze, wyjaśniały sprawy sporne i rozwijały historię bóstw. Tego typu opowieści jest wiele, prawie żadna jednak nie znalazła się ostatecznie w oficjanym, XVII-wiecznym kanonie mitologicznych imperium i nie zasługuje na uwagę. O ile większość moneri'ów miała dobre zamiary i rozwijali Mederię bezinteresownie, to zdarzały się wyjątki. A konkretnie dwa. Argos[2] i Cois, bliźniacy i prawnukowie Luvosa, zawsze szli pod prąd i uprzykrzali życie reszcie bogów. Wszelkie zło na świecie pochodzi właśnie od nich - dwójki rozbójników, niszczących to, co dobre i piękne dla zabawy, bez większego powodu. Z tych powodów bliźniaków tych nazywa się często łajdakami Mederii. Ich przeciwieństwem był En-Mok-Lan (starochańskie imię, pochodzące z pierwszej wersji pisanej mitu), znany również jako Korax. Jego genealogia nie jest znana, o wiele ważniejsze jest natomiast to, że Korax zasłynął wśród moneri'ów swoją twórczością i kreatywnością, a także troską do swoich doskonałych dzieł. Jak nie trudno się domyśleć, to właśnie on odpowiada za stworzenie ludzi (Chanowie ery pierwotnej nie wiedzieli o istnieniu elfów, bo ludzie mieli z nimi styczność dopiero pod koniec epoki dominacji w erze mroku) i obdarowanie ich inteligencją. Człowiek był tak doskonały, że wszystkie bóstwa były zachwycone dziełem artysty, a przez to zapomnieli o wybrykach Argosa i Coisa. Łajdacy Mederii poczuli nienawiść oraz poragnienie zemsty do Koraxa, a także jego dzieł. Złość wywołana odebraniem atencji była tak silna, że bliźniacy postanowili wkroczyć na drogę zbrodni. Pewnej nocy zakradli się do pałacyku En-Mok-Lana, zabijając go sztyletem. Morderstwo zostało jednak szybko wykryte i zaalarmowani bogowie przepędzili przestępców, uniemożliwiając zrobienie krzywdy ludziom. Niestety, Argos i Cois uciekli w góry i skrywali się tam rosnąc w siłę i co jakiś czas nawiedzając Mederię w celu zniszczenia najwspanialszego dzieła ich wroga. Moneri'owie, wiedząc, że nie są w stanie zabezpieczyć ludzi zdecydowali całkowicie odciąć ich na jakiś czas od świata boskiego i niebezpieczeństwa ze strony braci. Z Mederii wydzielili jeden duży fragment lądu, umieścili na nich ludzi i duchy-opiekunów, które miały im pomagać, a następnie odepchęli tą ziemię w dal. Tak też powstała Androgea, w mitologii Chanów stanowiąca namiastkę Mederii, do której ludzie powrócą, gdy Argos i Cois zostaną ostatecznie pokonani. Jednak Androgea też jest skażona złym duchem - gdy nowy świat powstawał, bracia zauważyli to i, kożystając z nadarzającej się okazji, podrzuci na ląd swoje złe duchy. To właśnie one są bezpośrednią przyczyną wszelkiego zła i smutku na świecie - powodują, że ludzie kłucą się, walczą i zabijają nawzajem, istnieje chciwość oraz nienawiść, a świat nie jest hermetycznym i bezpiecznym miejscem, jakim miał być w zamyśle. Koronnym dziełem duchów są orki, złowroga rasa zdeformowanych ludzi, której nadrzędnym celem jest zniszczenie gatunku ludzkiego. Na szczęście, poza demonami w Androgei działają również dobre duchy, które pomagają ludzkości rozwijać się i żyć w pokoju. Wybrały one spośród zlęknionych ludzi dzielnego mężczyznę - Acrisiusa - którego postawiły na czele ludzkości i postawiły mu zadanie zjedoczyć ludzi pod jednym sztandarem. Tak właśnie, wedle mitologii, powstało pierwotne państwo chańskie, które stawiło skuteczny opór orkom, a ostatecznie zdołało ich wygnać ze swojej krainy. Te orki, które przeżyły, schowały się w jaskiniach Padlarów i Korkinów, żyjąc jak szczury i chowając się w strachu przez światłem i ludźmi. W tamtym momencie, gdy państwo ludzi pod wodzą Acrisiusa spełniło swe zadanie, ludzie postanowili się rozejść na wszystkie strony świata i podporządkować sobie Androgeę. Wszędzie tam, gdzie doszli, zakładali osady, wioski, miasta, a potem sojusze i w końcu państwa. Sam Acrisius został na wyżynach pod Korkinami, tworząc tam swoje nowe państwo i rodzinę (którą została oczywiście dynastia Tufirmów). O los ludzkości stale walczą ze sobą dobre (moneriaye) i złe (coisaye) duchy, a polem bitwy jest dusza każdego człowieka. Inne wersje i urozmaicenia[] Jeżeli chodzi o kanon mitologiczny, podania religijne kończą się właśnie w tym momencie. W następnych stuleciach wszelacy objawieni, mistycy, prorocy, bardowie czy po prostu ojcowie opowiadający dzieciom te piękną historię dokładali do tego mitu, jak i całego Świętego Zbioru, swoje dodatki, elementy zmyślone na potrzeby chwili, popularności i rozgłosu. Większość z nich przepadła w odmętach historii, są jednak takie, które przetrwały a nawet trafiły do ustalonego w XVII wieku SE kanonu mitologicznego imperium Chanów. Tych ostatnich jest jednak bardzo mało, a jeżeli chodzi o te pierwsze to istnieją również takie "innowacje", które co prawda do kanonu mitów nie trafiły, lecz wywarły swój znak na kulturze i świadomości większości ludzi. To do nich należy wspomniana już ludzka postać moneri'ów, sowa na ich ramieniu, czy postać Dordomosza, chciwego bożka, który za wysoką opłatą zgodził się przewieźć po kryjomu do Androgei coisaye Argosa. ↑ W Epoce Antropogenicznej, gdy mit stawał się popularny, utworzyły się dwie wizje wyglądu moneri'ów. Szamani i duchowni, ogółem ludzie oświeceni i uczeni, pojmowali ich za transcendentne, nie mające określonej formy byty doskonałe; z kolei wśród motłochu i pospólstwa, czyli głównych adresatów mitu, których umysłowe możliwości uniemożliwiały przyjęcie do wiadomości tej skomplikowanej idei transcendentności, wykształcił się obraz moneri'ów jako złotowłosych, pozbawionych wszelkich skaz czy niedoskonałych elementów wyglądu białych ludzi. Ta druga wizja, chociaż wynikająca bardziej z ludzkiej prymitywności niżeli z samego mitu, zyskała w społeczeństwie chańskim bardzo dużą popularność. Zantropomorfizowany obraz mieszkańców Mederii był często wykorzystywany w sztuce, a artyści (przede wszystkim rzeźbiarze oraz malarze), jak i pochodzący z czasów samego imperium Chanów, tak i ci późniejsi, nie mieli oporów przed wykonywaniem dzieł przedstawiających złotowłosych mężczyzn i kobiet z sową na ramieniu (sowa, symbol mądrości i wiedzy, to również dzieło idei antropomorficznej, dodany ponadto do obrazu moneri'ów już w epoce wielkich wojen). ↑ Takie stwierdzenia, jak "synu Argosa" czy po prostu "ty Argosie" były popularnymi w całym imperium obelżywymi sformułowaniami, początkowo używanymi wobec najgorszych wrogów oraz szumowin, a później zaś - do opisania każdej osoby, która według nadawcy działa źle.
Wyjaśnij dlaczego te słowa piszemy łącznie z "nie" : niewysoki, nieskładnych, nieprzyjemny, nietaktownie, nieprzyjemnie, niemożliwa i nielekko. Proszę o szybką odp. to na jutro. Answer
zapytał(a) o 15:34 Ważne !! Pomysł na własny mit. Musze napisać wypracowanie na temat : mój mit o powstaniu świata. Nie mam pomysłu jak napisać,a nie może być z jakiejś mitologi bo mam taka babke że znajdzie z jakiego mitu ściągałam. Za najlepszy pomysł nagrodze. Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2009-10-06 15:35:05 Odpowiedzi Na samym początku pustka ogarnęła cały świat. Wszędzie panowała nicość. Było cicho i ciemno. Nie było nic, aż po pewnym czasie powstał Bóg, który potrafił wszystko. Nazywał się Oldrix. Był niezwykły, dlatego że miał nadludzkie zdolności. Oldrix potrafił latać, mimo że nie miał skrzydeł. Miał wielką moc. Postanowił stworzyć świat. Długo nad tym myślał, jak mógłby on wyglądać. Dookoła było ciemno, więc postanowił stworzyć coś, by nastała jasność. Stworzył gwiazdy i księżyc, które oświetliły cały świat, aby nie było już ciemno. Księżyc i gwiazdy świeciły bardzo mocno, lecz Oldrix w obawie, aby nie straciły swego światła, postanowił stworzyć słońce. Słonce było ogromną kulą i świeciło jeszcze mocniej niż księżyc i wszystkie gwiazdy razem wzięte. Od słońca szło bardzo wiele zabrał się do tworzenia Ziemi. Stworzył ogromną zieloną kulę i inne trochę mniejsze. Oldrix stworzył też innych Bogów: Eurinę, która władała woda; Arfenę, która panowała nad ogniem; Fotisa, który był powietrzem; Piktoresa, który rządził niebem i Danretę, która była bardzo piękna. Wszyscy Ci Bogowie mieli nadprzyrodzone siły- każdy inne. Mieli oni postać samym początku Danreta zakochała się w Fotisie, a Piktores w Danrecie. Piktores widząc, że Danreta woli Fotisa niż jego stworzył chmury i uniemożliwił Fotisowi dostęp do Danrety. Widząc to Danreta obraziła się na Piktoresa. Pikores ukrył się za chmurami i zaczął płakać rzewnymi łzami, tak, że powstał deszcz. Eurina, widząc, że Piktores płacze, pocieszała go. Z jego łez zrobiła długą rzekę, a w miejscu, w którym Piktores płakał, utworzyła morze. Arfena, której podobał się Piktores, zaatakowała Eurinę, tworząc liczne wulkany, które przy najmniejszym niezadowoleniu Arfeny mogły od samego początku spodobała się Eurina. Eurina urodziła Oldrixowi trójkę dzieci. Byli to: Greudenia, Protena i Lurtina. Zamieszkały one w morzu i stworzyły wszystkie zwierzęta wodne. Fotis i Danreta zamieszkali razem. Urodziło im się 10 dzieci. Piktores nie kochał Afreny, dlatego związał się z Proteną. Piktores i Protena byli niezwykłym połączeniem, dlatego urodził im się piękny syn Leodidias, który potrafił zapanować nad wszystkim i nad wszystkimi, łączył ludzi i starał się, aby na ziemi panował pokój. Afrena zakochała się w Leodidiasie. Pokochali się nawzajem. Urodziło się im 1198 dzieci. Wszystkie były bardzo podobne do siebie. Eurina urodziła jeszcze 5 dzieci: Kartenę, Germię, Seuolę, Terbekę i Neprotekiusza. Neprotekiusz był ulubieńcem Oldrixa, dlatego to on został wybrany do sprawowania rządów na całym mijały... Wszyscy Bogowie się rozmnażali. Było ich tak dużo, że nie można było ich policzyć. Z czasem ukształtowali całą Ziemię. Powstały góry, pagórki, doliny, kotliny itd. W późniejszym czasie Bogowie stworzyli zwierzęta. Żyli zawsze dobrze, niczego im nie Mam nadzieję że się podoba ;]Ja dostałam z tego -5 i nawet pani mi obok napisała: "Napisałaś ciekawe opowiadanie".Te imiona tych Bogów możesz sobie zmienić na inne ;D napisz jakiś który ty wpadnie ci na myśl i go opisz dlaczego to właśnie on;) sorry wiecej nie pomoge;( komorek odpowiedział(a) o 15:53 Na początku była wielka dziura na której nie chodził nawet sam na następny dzień pojawiło się słońce lecz dużo jeszcze nie był by zachwycać się roślinnością kwiatami różnego rodzaju nie było też godziny i nie można było powiedzieć skąd się wzięło pojawiło się nagle nie wiadomo skąd się wyrwało czy z chmurki która nadbiegała ku słońcu lecz po długim namyśle zaczęło się pojawiać niebo i uznano że to niebo jest sprawcą się księżyc od tej pory czuwali na po zetknięciu chmurki i słońca pojawiały się pierwsze roślinki i tak dalej i tak dalej zapisz sobie jak chcesz nie mam już więcej pomysłów.... Pozdrawiam!!!!! Moze czasami nie logiczne te zdania ale taki przykład bo straciłam wenę. Tysiące lat temu, na ziemi, mieszkała piękna dziewczyna o imieniu Noemi. Przypominała boginię, chociaż była zwykła śmiertelniczką. Jej głowę zdobiły długie , czarne , przypominające jedwab, włosy . Twarz jej był niezwykle delikatna , kolorem przypominająca białe płatki róż. Zdobiły ją bordowe usta i duże, czarne jak morska otchłań, oczy. Uroku dodawały jej także , rumieńce pojawiające się na jej policzkach . Żyła skromnie wraz ze swoją rodziną w niewielkiej góralskiej chatce. Dnie mijały jej na wędrówce po górskich , malowniczych dolinach. Pewnego dnia , gdy podziwiała uroki okolic , napotkała na swojej drodze przystojnego młodzieńca, który był widocznie zauroczony jej nieziemską urodą. Z zainteresowaniem przyglądał się jej wypiekom , które po spotkaniu ich oczu , wystąpiły na jej twarzy. Dziewczyna zawstydzona ciekawością mężczyzny , skryła się w pobliskim lasku. Kilka dni później, gdy kolejny raz wybrała się na przechadzkę , ponownie ujrzała tajemniczego wielbiciela. Tym razem jednak , nie uciekła. Zaskoczona kolejnym spotkaniem , postanowiła dowidzieć się kim jest tajemniczy nieznajomy. W trakcie rozmowy dowiedziała się, że Chryzostom , bo tak miał na imię młodzieniec, jest w niej zakochany . Każdego dnia obserwował ją , gdy przechadzała się po górach. Pragnął poprosić dziewczynę o rękę, lecz nie miał odwagi. Kolejne tygodnie mijały im na wspólnych rozmowach, spacerach . Pewnego wieczora, Chryzostom wyjawił swoja tajemnicę, którą z obawy krył przed ukochaną. Ten niezwykle urodziwy mężczyzna nie był zwykłym człowiekiem , był bogiem. Od setek lat zamieszkiwał niebo , skąd pewnego dnia ujrzał piękną śmiertelniczkę. Postanowił odwiedzić ziemię, aby wyznać ukochanej miłość. Dziewczyna dowiedziawszy się o tym fakcie , uciekła do pobliskiego lasu i nigdy już stamtąd nie powróciła. Młody bóg pogrążony w ogromnym cierpieniu, postanowił wrócić na niebiańskie polany. Od tamtego smutnego dnia, z powodu wielkiej tęsknoty , codziennie pisze listy do swojej ukochanej i rozrzuca je po całym świecie mają nadzieję, że któryś z nich przeczyta jego Noemi . Cała ziemia staje się wtedy pokryta lśniącą bielą. _________________________________ Jak zawsze Prawo Autorskie obowiązuje Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
wymyśl własny mit o powstaniu świata