Przez Emil Riisberg. 08/10/2021, 04:55 GMT+2. Wielkie zmiany w Newcastle United. Klub z Premier League, który aktualnie zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, został przejęty przez fundusz inwestycyjny Public Investment Fund (PIF) z Arabii Saudyjskiej. To oznacza, że Sroki stały się jednym z najbogatszych zespołów świata. Nowy format filmu. Klub dwóch Bellinghamów. Jakie kluby kiedykolwiek wystąpiły w najwyższej lidze angielskiej? Jakich klubów tam NIE było? TRENER, który nie Premier League je nejvyšší anglická fotbalová ligová soutěž. Pořádána je Anglickou fotbalovou asociací (FA) , podobně jako všechny soutěže registrovaných hráčů na území Anglie a Walesu včetně druhé nejvyšší soutěže EFL Championship . cash. Z ostatniej chwili Pozostałe 7 Sierpień 2022 Freebet 10 złotych bez depozytu dla każdego nowego gracza Betclic! Pozostałe 4 Sierpień 2022 Świderski przełamał się w MLS. Ważny gol Polaka i kłopoty Jóźwiaka [VIDEO] Bundesliga 3 Sierpień 2022 Piłkarz Barcelony znalazł się na radarze Borussii Dortmund! Najnowsze video 2 Sierpień 2022 OKRZYKI kibiców Bayernu do Lewandowskiego... [VIDEO] 1 Sierpień 2022 Niesamowity SPOKÓJ bramkarza Feyenoordu... :D [VIDEO] 1 Sierpień 2022 ŻONGLERKA Julesa Kounde na prezentacji w Barcelonie [VIDEO] Raheem Sterling i Kalidou Koulibaly to nowe nabytki Chelsea Londyn w letnim okienku transferowym. Za dynamicznego ofensywnego pomocnika klub ze Stamford Bridge zapłacił ponad 56 mln euro, a senegalski obrońca kosztował 38 mln. Tyle wpłynęło na konto Napoli. Dodajmy, że „The Blues” wypożyczyli do Interu Mediolan Romelu Lukaku i zarobili na tym 8 mln. Za darmo z klubu odeszli Antonio Ruediger i Andreas Christensen, a więc nowi, amerykańscy właściciele niewiele zarobili. Doskonale jednak wiadomo, że pieniądze mają i na transfery mogą przeznaczyć nawet 200 mln euro, ale kadra Chelsea robi się zbyt szeroka. Wprawdzie nie opublikowano listy transferowej, ale angielskie media są przekonane, że kilku zawodników klub z Londynu chętnie by się pozbył. Kogo? Przede wszystkim tych, którzy zarabiają sporo, a niewiele do zespołu wnoszą. Szczególnie trzy nazwiska wydają się interesujące. Michy Batshuayi piłkarzem Chelsea jest od sześciu lat, ale zdecydowanie więcej czasu spędził na wypożyczeniach – w Borussii Dortmund, Valencii, Crystal Palace i Besiktasie Stambuł. Za każdym razem wracał na Stamford Bridge z nadziejami i na tym się kończyło. Teraz jest podobnie. Belg ma ważny kontrakt z Chelsea jeszcze przez rok. Umowa na pewno nie zostanie przedłużona, dlatego londyński klub chciałby jeszcze „parę groszy” na nim zarobić. Sęk jednak w tym, że nie ma chętnych. Kolejnym piłkarzem, którego Chelsea chętnie się pozbędzie, jest Timo Werner. Niemiec, pozyskany w 2020 roku za 53 mln euro, to jeden z największych niewypałów transferowych „The Blues” ostatnich lat. W ciągu dwóch sezonów napastnik, który miał być zbawieniem reprezentacji Niemiec, strzelił dla angielskiego klubu we wszystkich rozgrywkach tylko 23 bramki. Każdy gol kosztował zatem 2,3 mln euro. Nawet klubu ze Stamford Bridge na taką rozrzutność nie stać. Werner ma ważny kontrakt do końca czerwca 2025 roku, a według nieoficjalnych doniesień „The Blues” nie będą żądać za napastnika cudów i mogą zadowolić się 30-35 mln euro. Tylko kto tyle zapłaci za zawodnika pierwszej linii, którego średnia goli w dwóch sezonach wynosi 0,26? Kepa Arrizabalaga to najpoważniejszy konkurent Timo Wernera do miana największego niewypału transferowego ostatnich lat na Stamford Bridge. Bask w 2018 roku kosztował 80 mln euro i na siłę próbowano z niego zrobić następcę Thibaut Courtoisa. Po dwóch sezonach, z korzyścią dla zespołu, dano sobie spokój, a dziś Arrizabalaga nie jest nawet powoływany do reprezentacji Hiszpanii. Wg jest wart raptem 10 mln euro. Jego kontrakt z Chelsea obowiązuje jeszcze przez trzy sezony i na Stamford Bridge główkują, jak go sprzedać. Bo podobnie, jak w przypadku Batshuayia i Wernera, Arrizabalagą nikt się – przynajmniej oficjalnie – nie interesuje. Fot. PressFocus Kiedy na początku października cały piłkarski świat obiegła informacja o kupnie Newcastle United przez saudyjski fundusz inwestycyjny PIF, wydawało się, że klub czeka świetlana przyszłość. Majątek nowych właścicieli „Srok” szacuje się bowiem na ponad 300 mld euro – jest to ponad 40 razy więcej niż stanowi majątek właściciela Manchesteru City. Priorytetem na sezon 2021/2022 miało być jednak utrzymanie w Premier League, Saudyjczycy zastali bowiem drużynę na samym dnie ligowej tabeli. Tomaszewski MASAKRUJE Sousę: To jest moralny PINOKIO! | Futbologia W tym celu ściągnięto do klubu menedżera Eddiego Howe’a, który zastąpił na stanowisku Steve’a Bruce’a. Wyniki osiągane przez drużynę nie poprawiały się jednak, dlatego też klub postanowił w zimowym okienku transferowym zainwestować w nowych piłkarzy. Kilka tygodni temu na St. James’ Park trafili już Kieran Trippier (Atletico Madryt) oraz Chris Wood (Burnley), ale wygląda na to, że Saudyjczycy najlepsze informacje dla swoich kibiców pozostawili na końcówkę okna transferowego. Sonda Czy Newcastle United utrzyma się w Premier League? Tak Nie Wszystko mi jedno Wg informacji Davida Ornsteina oraz Fabrizio Romano Newcastle w najbliższych dniach potwierdzi pozyskanie z Olympique Lyonu Bruno Guimaraesa. Negocjacje w sprawie tego transferu rzekomo zostały już zakończone, a sam zawodnik przybędzie niedługo na Wyspy w celu odbycia obligatoryjnych testów medycznych. Kwota transferu ma wynieść ok. 40 mln euro, co sprawi, że Guimaraes będzie drugim największym zakupem w historii Newcastle. Drożej kosztował jedynie Joelinton, którego sprowadzono w 2019 roku z TSG Hoffenheim. Jednocześnie Peter O’Rourke informuje, że do Newcastle może także trafić środkowy obrońca Brighton & Hove Albion – Dan Burn. 29-letni stoper swoje pierwsze kroki stawiał właśnie w akademii Newcastle, a teraz – po wielu latach – miałby wreszcie okazję zagrać w barwach seniorskiej drużyny. Kwota transferu ma zamknąć się w kwocie ok. 10 mln funtów. Powyższe wzmocnienia z pewnością przydadzą się drużynie z Tyneside – podopieczni Eddiego Howe’a zajmują obecnie 18. miejsce w tabeli Premier League, które oznacza spadek z ligi.

właściciele klubów premier league